Artykuły 14.09.2017 Jarosław Fronczak

Wszystko, co musisz wiedzieć o inflacji

wykop.pl

Czym jest inflacja? Co wpływa na jej wysokość? Czy i jak można nią sterować? Jakie są optymalne poziomy inflacji? Na te pytania odpowiadamy poniżej.

Inflacja jest jednym z podstawowych wskaźników makroekonomicznych obrazujących sytuację gospodarczą danego kraju. Zjawisko to oznacza po prostu wzrost cen na rynku, a co za tym idzie – spadek siły nabywczej pieniądza. Inaczej mówiąc, gdy inflacja jest wyższa, to za 1 000 zł możemy kupić mniej dóbr, niż gdy jest niższa lub gdy jest ujemna (wówczas mamy do czynienia z deflacją, czyli zjawiskiem odwrotnym do inflacji). Deflację mieliśmy w Polsce w latach 2015–2016, teraz zaś zastąpiła ją niewielka inflacja, która w czerwcu wyniosła 1,5 proc. Czy to dobrze? Jakie poziomy inflacji są najlepsze?

Co wpływa na inflację?

Na poziom inflacji wpływa przede wszystkim zagregowany popyt konsumentów. Mówiąc prościej, jeśli obywatelom wiedzie się lepiej i dysponują odpowiednimi środkami, to wówczas chcą więcej wydawać, a za tym idzie – rosną ceny. Drugim głównym czynnikiem wpływającym na inflację jest podaż pieniądza w gospodarce – im jest większa, tym większe jest ryzyko inflacyjne. Podaż pieniądza jest uzależniona od działań rządu, czyli po pierwsze od ilości drukowanych pieniędzy (emisji pieniądza), a po drugie od polityki monetarnej. Chodzi tu przede wszystkim o ilość pieniądza „pompowanego” do obiegu poprzez np. skup bądź emisję różnego rodzaju papierów wartościowych. Wreszcie, mówiąc ogólnikowo, na inflację wpływa stan gospodarki danego kraju i równowaga jego budżetu.

Jak sterować inflacją?

Prawidłowo funkcjonujący rząd czy bank centralny stara się sterować poziomami inflacji. Może nie ma bezpośredniego wpływu na popyt konsumentów (pośredni ma), ale właśnie na wspomnianą podaż pieniądza jak najbardziej. Banki centralne często wyznaczają sobie bezpośredni cel inflacyjny, czyli poziom inflacji, jaki chcą osiągnąć w danym okresie i do jego osiągnięcia dostosowują inne działania. Mowa tu przede wszystkim o polityce monetarnej, czyli sterowaniu stopą procentową tak by utrzymał się pożądany poziom inflacji. Gdy bank centralny chce podnieść inflację, wówczas obniża stopy procentowe. W takiej sytuacji bardziej opłaca się brać kredyty i inwestować pieniądze, niż trzymać je na depozytach. Tym samym rośnie popyt, a wówczas w górę idą także ceny i inflacja. Do tego bank centralny może sterować stopą rezerwy obowiązkowej, czyli tym, ile banki komercyjne muszą trzymać u niego środków. Im mniej muszą tam wpłacać, tym więcej mogą udzielać kredytów i znowu popyt rośnie wraz z cenami, a inflacja idzie w górę. Jeszcze jednym narzędziem sterowania inflacją są tzw. operacje otwartego, czyli wspomniany powyżej skup papierów wartościowych lub ich emisja i regulowanie w ten sposób podaży pieniądza.

Inflacja a deflacja

Jak to często bywa w świecie ekonomii, niedobre są skrajności, czyli ani poziomy nie powinny być bardzo niskie, ani bardzo wysokie. Najlepiej mieć do czynienia ze względną równowagą i stabilnością. Gdy inflacja spada poniżej zera i zamienia się w deflację, wówczas wydawałoby się, że pozytywem jest spadek cen i wzrost siły nabywczej pieniądza, ale nie jest to takie proste. Na początku może wszystko wygląda dobrze, ale gdy deflacja utrzymuje się zbyt długo, wówczas spada opłacalność produkcji, bo przecież spadają ceny. Ponadto wiele planów, zarówno tych dotyczących inwestycji, jak i tych dotyczących konsumpcji jest odsuwanych w czasie – inwestorzy czy osoby planujące zakup liczą na dalszy spadek cen. Do tego mogą maleć płace, a ryzyko recesji rośnie. Z drugiej strony jeśli inflacja przekroczy np. 5 proc. w skali roku, to także nie jest to korzystne dla gospodarki kraju. W takiej sytuacji po prostu dość dynamicznie biedniejemy, bowiem ceny rosną, a nasze płace są coraz mniej warte. Nie opłaca się oszczędzać, bowiem „leżący” pieniądz traci wartość. W ekstremalnej sytuacji banki mogą tracić płynność, a to już jest bardzo groźne.

Poziomy optymalne

Powszechnie uznaje się, że najzdrowsza dla gospodarki jest inflacja na poziomie 3–4 proc., jednak są różne szkoły podejścia do tematu. Poziom bliski 0 proc. daje zbyt wysokie ryzyka deflacji, dlatego lepiej, by nie spadał poniżej 1 proc. W Polsce za optymalny uznawany jest poziom 2,5 proc., z odchyleniem o 1 pkt proc. Daje to przedział między 1,5 a 3,5 proc. jako najodpowiedniejszy dla polskiej gospodarki. Niska inflacja sprzyja wzrostowi gospodarczemu i działa stymulująco na gospodarkę.

Jakie prognozy?

W najbliższym czasie inflacja w Polsce będzie się pewnie utrzymywać poniżej 2 proc., czyli poniżej celu inflacyjnego wynoszącego 2,5 proc. Poziom ten możemy przekroczyć dopiero w II połowie 2018 roku, o ile nie będzie działań rządowych przyśpieszających ten proces. Stopy procentowe najprawdopodobniej pozostaną w najbliższym czasie bez zmian, co powinno inflacji pozwolić rosnąć w kierunku optymalnego poziomu.